|
X |
PRZEROST
KOMPENSACYJNY MAŁŻOWIN NOSOWYCH
- LECZENIE ZABIEGOWE -
Prosta przegroda nosa
położona jest idealnie w linii pośrodkowej (1), natomiast jej
skrzywienia są bardzo różnorodne pod względem kształtu.

Z reguły jednak przeważa
skrzywienie w jedną stronę (2-5, 8-9) i co wydaje się logiczne to ta
strona nosa, w którą przegroda jest przesunięta ulegać powinna większemu
zwężeniu a co za tym idzie powinno się przez nią gorzej oddychać.

Pomimo to wielu chorych
ze skrzywieniem twierdzi, że zaburzenia przepływu powietrza dotyczą obu
stron nosa. Co dziwniejsze mogą one być nawet bardziej nasilone po
stronie przeciwnej do skrzywienia. Czasami wywołuje to zdziwienie
badanego. Trudniej oddycha mu się np. lewą stroną, a lekarz w trakcie
wizyty oznajmia, że stwierdza skrzywienie przegrody w prawo. Sytuacja
taka jest dość powszechna i spowodowana jest kompensacyjnymi zmianami
przerostowo-obrzękowymi małżowin nosowych – głównie przerostem małżowiny
nosowej dolnej po stronie przeciwnej do skrzywienia.
W dużym uproszczeniu
można by powiedzieć, że nos pacjenta ze skrzywieniem przegrody dąży do
stanu, w którym jego drożność po obu stronach będzie podobna. Skoro
skrzywienie powoduje zwężenie jednej strony – to po drugiej stronie jest
więcej miejsca. Dochodzi więc stopniowo do przerostu małżowiny nosowej
dolnej, która wypełnia tą pustą przestrzeń co prowadzi do wyrównywania
przepływu powietrza (co niestety daje niekorzystne efekty). W zależności
od tego czy taka małżowina dodatkowo jest bardziej czy mniej wypełniona
przez przepływającą w jej naczyniach krew niedrożność ta może zmieniać
się w czasie, np. nasilać (często przy leżeniu na tym boku) bądź
zmniejszać w pewnych sytuacjach (często bezpośrednio po wysiłku). Przy
skomplikowanych skrzywieniach przegrody (6,7) przerost małżowin może być
obustronny.
Warto wyobrazić sobie, co
stanie się, gdy w takiej sytuacji nie zlikwiduje się najpierw tych
przerostów, a jedynie wykona operację przegrody i ustawi ją w linii
prostej. Kiedy spojrzy się na schemat, czy też zdjęcie z tomografii
komputerowej staje się to oczywiste. O ile drożność nosa po jednej
stronie ulegnie zapewne jakiejś poprawie to po stronie przeciwnej
dojdzie do znacznego pogorszenia przepływu powietrza, przez co osoba
poddana zabiegowi nie będzie miała z niego wymiernej korzyści, a w
niektórych przypadkach będzie oddychać gorzej niż przed operacją, a
nawet mieć bardziej nasilone problemy z
zatokami,
bezdechy nocne, może
chrapać, itd.
Dlatego też w takim wypadku najpierw powinno
zmniejszyć się przerośnięte małżowiny nosowe i dopiero po jakimś czasie
zoperować przegrodę
(zabieg jednoczasowy wiąże się z dużo większym ryzykiem
wystąpienia powikłań np. zrostów). Takie postępowanie umożliwia też
później bardziej precyzyjne wykonanie zabiegu w obrębie przegrody
(choćby dlatego, że osoba, która robi zabieg ma większą przestrzeń do
manipulowania narzędziami; przekłada się to też naturalnie na odczucia
dla pacjenta w trakcie tego zabiegu)

GÓRA STRONY
|
X |
|